Kasia Sikora o finale Biegu na Igrzyska
26 marzec 2010
Dzisiejszy dzień był niesamowity! W życiu nie marzyłyśmy o tym aby chociażby porozmawiać, czy zobaczyć z bliska Justynę Kowalczyk. Jeżeli chodzi o rozmawianie to na początku każdy się stresował przed zadaniem pytania, mieliśmy do niej naprawdę dużo pytań, przeróżnych i osobistych i związanych ze sportem. W końcu Sikorka ośmieliła się zadać jako pierwsza pierwsze pytanie.
A brzmiało ono :„Czy lubi pani Marit Bjoergen" (przypomnę, że było mało czasu i pytałyśmy o to co nam tylko wpadło do głowy) a Justyna odpowiedziała:'' Oczywiście że tak, jest zawsze bardzo uśmiechnięta, niezależnie co mówią media bardzo ją lubie i się dobrze dogadujemy." Powiedziałyśmy Justynie że my także nie we wszystkich sprawach wierzymy mediom, bo wiemy co one potrafią.
Nasza mistrzyni była zajęta rozdawaniem autografów a rozdała ich naprawde baaardzo wiele, lecz znalazła dla nas czas na odpowiedzi
Następne pytanie brzmiało:„ Czy ma pani kontakt z Petrą Majdić i czy wróci jeszcze do nart?" odp Justyny. „ Tak, mam jej nr telefonu, A jeżeli chodzi o stan zdrowia Petry to na dzień dzisiejszy jeździć na nartach nie będzie".
Następne pytanie brzmiało : ''Czy po ostatnim biegu po którym przeczepiła się pani reklamówka do narty była pani bardzo zła?" Justyna:'' Zła byłam troche, ale cóż każdemu się może zdarzyć prawda? Chociaż ten bieg był baaardzo męczący"
Kolejne pytanie brzmiało: ''Czy jak była pani w naszym wieku to nauczyciele byli za tym żeby pani uprawiała ten sport, wspierali panią? Czy wręcz przeciwnie?'' odp Justyny:'' Byli tacy co mnie wspierali,ale pamiętam jak byłam na uczelni pewien profesor powiedział żebym lepiej dała sobie spokój albo wylecę".
Następne pytanie ''Czy męczy panią sława?" Justyna" „ oo TAK!" . Hehehe wcale się nie dziwimy pani JustynoK.
Rozmawianie z Justyną były bardzo fajnym przeżyciem, odpowiadała nam na każde pytanie była miła i sympatyczna. Na koniec życzyła nam powodzenia w nartach powiedziała też żebyśmy jeździły i z tego nie rezygnowałyśmy, my podekscytowane podziękowałyśmy naszej Mistrzyni i w zamian zaprosiłyśmy ją do naszego Tomaszowa. Justyna powiedziała że jak będzie miała czas to przyjedzieJ Trzymamy Cie za słowo Justyna! CzekamyJ





Proszę czekać...