Wspomnienie.

12 styczeń 2012

Wspomnienie.

 

Zawsze  wesoła i  radosna,  pełna  energii.  Pamiętamy jej  serdeczne  przywitania  po  których  dech  zapierało,  a  uścisk  jej  pamiętało się  dłuższy  czas.  Była nie  do pokonania  w  swojej kategorii  wiekowej  w  biegach narciarskich,  w  biegach  długodystansowych,  czy  w  jeździe na  rowerach.  Wielokrotna  Mistrzyni Polski amatorów  indywidualnie  i  rodzinnie.  Wielokrotna  zwyciężczyni  Grand  Prix  Tomaszowa  Lubelskiego  w  nartach biegowych  i w jeździe  szybkiej na  wrotkach. Swoją  pasją,  energią  zaraziła  całą  czwórkę  dzieci.  Irmina  to narciarka  3- krotna  złota  medalistka  MMM, a  później  siatkarka  drugoligowej  drużyny piłki siatkowej  ,,Tomasovia". Kuba  dziś  student  AWF  też  związany  ze sportem. W końcu  Katarzyna  ubiegłoroczna  brązowa  medalistka  Mistrzostw  Polski  w  nartach , wielokrotna  medalistka  Mistrzostw  Polski  w  sportach wrotkarskich  i  Szymon  nieosiągalny  dla  rówieśników  w  Polsce  na nartach i na  wrotkach. Dzieci  były  dla niej najważniejsze. To dla nich  tak  często  poświęcała  siebie,  swoje  ja,  aby  zabezpieczyć  ich przyszłość. Trzeba  powiedzieć,  że  to jej  się w pełni udało. Mogła być  dumna  i myślę,  że  dziś  też  jest   z  tego dumna, bo miała  naprawdę  być  z  czego  dumna.  Nie  okazywała  tego.  Całą  siebie  oddala  rodzinie  i  swoim pasjom. Jak przyszła  grabić  liście na trasie  narciarskiej  to  liście  tylko  ,,furczały".  W  tym wielkim  skrócie  wspominamy  Brygidę  Sikora,  która  odeszła  po  ciężkiej chorobie od  nas, . Odeszła  tak nie  potrzebnie, tak nieoczekiwanie  , tak po  cichu,  a miała tak wiele  do  zrobienia  dla nas  wszystkich,  dla  rodziny.  Protestujemy, nie  zgadzamy  się  z  tym,  ale  takie  jest przemijanie  życia. Jeszcze  niedawno  tańczyłem  na  jej  weselu  dziś  przychodzi  mi napisać tych kilka  słów , które   w  żaden sposób nie  wyrażą  tego  wszystkiego  co  niosła  swoim  życiem Brygida.  Tym bardziej  w  tym miejscu  nasuwają się  dwa  cytaty  Ks. Jan Twardowskiego ,, Nie płacz w liście nie pisz że los ciebie kopnął nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia  kiedy Bóg drzwi   zamyka - to otwiera  okno. "  i  drugi  ,, Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą."  Łączymy  się  dziś  w  smutku po jej utracie,  a  zarazem  musimy  spojrzeć  w  to  okno które  uchylił  nam swoim  życiem Brygida.  Pozostajemy  z  nią  naszymi  wspomnieniami.

 

 

 

Galeria zdjec

  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.
  • Wspomnienie.

Proszę czekać... Proszę czekać...