Obozowicze

17 grudzień 2009

Obozowicze

 

Dni mijają nam co raz szybciej. Obóz jest fascynujący, interesujący, stresujący i co naj(gorsze)lepsze obfitujący w trening, które mamy dwa razy dziennie. Na pierwszym jeździmy pod Wielką Krokiew, gdzie biegamy łyżwą przez półtora godziny. Długość drugiego treningu jest różna, zazwyczaj 40 lub 60 minut jazdy klasykiem. Trasę znaleźliśmy sobie sami, jest to pagórek znajdujący się niedaleko naszego hotelu. Wolny czas spędzamy grając w karty, bo Chocken zakazał nam grać w 'fajta' na swoim zawalistym  xBoxie. Dodatkowo obraził się na Milenę, do której się nie odzywa tylko jej coś 'opowiada'. Dziś (godz. 17 12) byliśmy na łyżwach. Większość po raz pierwszy spotkała się z tym sportem zimowym. Pomimo tego wymiataliśmy na lodowisku. Dobrym przykładem tego jest Wawrzuś który przez godzinę niemal opanował wszelkie tullupy i axele, czy dziewczyny (Mumin, Sikor, Milena, Kataryne) które dopracowały jazdę między nogami i zawstydziły wszystkich choreografów. Nasze wariacje na łyżwach doprowadziły do tego, że byliśmy bardzo głodni, a w pensjonacie czekały na nas przepyszne racuchy i gorąca herbata. Najedliśmy się po uszy, nawet Kateryne i Mumina złapała kolka z przejedzenia. Teraz relaksujemy się przy muzyce. Jest fajnie, też nam się to podoba i w ogóle sexi flexi joł.

Pozdrawiamy, obozowicze.**Ż

Galeria zdjec

  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze
  • Obozowicze

Proszę czekać... Proszę czekać...